Krokusy! :)

Świetne prognozy pogody na weekend... przewidywane apogeum kwitnienia krokusów w Tatrach... i więcej zachęt nie potrzebowaliśmy! :) Szybki wyjazd z Krakowa w piątek po pracy i wyruszamy do Doliny Chochołowskiej kilka minut po godzinie 15. Szybkie tempo i po godz 17 jesteśmy! Wystarczająco wcześnie aby zacząć na spokojnie fotografować i podziwiać fioletowe dywany. Robią wrażenie! Nic dziwnego, że podczas dwóch kolejnych dni Dolinę Chochołowską odwiedza ponad 60 tys. ludzi! Na szczęście w późne piątkowe popołudnie jesteśmy prawie sami. Cisza, spokój i fioletowe dywany tylko dla nas :) Po ciekawym zachodzie słońca zaczynamy z Asią powoli zbierać się do powrotu. Ściemnia się dość szybko :) Po zmroku ubieramy czołówki i wręcz zbiegamy do samochodu. Tempo było zabójcze :) Schodząc byliśmy już myślami podczas sobotniego wschodu słońca...

1
2
3
4
9
5
6
7
8
10
15
14
11
12
13
16
17