Alpy

Berchtesgaden, dzień 2

Wąwóz Lammerklamm położony jest przy głównej drodze, prawie dokładnie w połowie pomiędzy Gosau a Berchtesgaden. Łatwo przegapić mały, darmowy parking :) Jako opcja na wycieczkę w południe, gdy słońce mocno grzeje a światło jest ostre – wydawał się opcją idealną. I tak też było. Bardzo przyjemna i malownicza trasa. Nam przejście zajęło około 60 minut, jednak można się tam na dłużej zasiedzieć :)

1
2

Tego dnia chcieliśmy na spokojnie nacieszyć się bawarskimi widokami. Stąd leniwie powtórzyliśmy miejsca z dnia poprzedniego. Spacer wokół Hintersee (już bez ciśnienia na zdjęcia ;) ), okolice masywu Watzmann i widok na górę z różnych stron, chillout w okolicach Taubensee… wiejska sielanka. Wieczorem spróbowaliśmy wykonać zdjęcia kościółka Maria Gern z rozmytymi światłami samochodów… plan był dobry, tylko po ustawieniu kadru, brakowało przejeżdżających aut :) Finał był taki że sam jeździłem tam i z powrotem a Asia robiła zdjęcia, team work :)

4
3
5
6
7
8
9
13
14
15
16
19
12
11

Gosau

Drugi rok z rzędu odwiedziliśmy Gosau. Ślicznie położoną miejscowość na obszarze Salzkammergut w Austrii. Dla osób kochających góry miejsce jest po prostu wspaniałe! Już sam wjazd do miejscowości robi wrażenie. Zdaje się, że góry wprost dosłownie wyrastają przed naszymi oczami :)

Zatrzymaliśmy się na kilka noclegów u  Elisabeth Gamsjäger. Austriacka gospodyni ze świetnym poczuciem humoru! Do dyspozycji mieliśmy tak naprawdę całe obszerne mieszkanie na ostatnim piętrze sporego wakacyjnego domu, który w maju był pusty! :) Poza sympatyczną starszą panią z Niemiec byliśmy sami :) Zdecydowanie miejsce warte polecenia. Aha! I trzeba też wspomnieć o pysznych śniadaniach :)

Dzisiejsze zdjęcia obrazują zmieniające się warunki i kolory nad jeziorem Gosausee. Pobudka ok. 5 rano i zaczynamy :)

8
1
2
3
4
5
6
7
9
10
11
12

Hochalpenstrasse 2

Austriackiej przygody ciąg dalszy! Po jednym dniu przerwy zdecydowaliśmy, że ponownie musimy odwiedzić Hochalpenstrasse. To miejsce rzuciło chyba na nas jakiś czar! :) Tym razem aura nie była tak łaskawa jak za pierwszym razem… Z początku niskie chmury ciekawie snuły się po niebie, zahaczając o wierzchołki trzytysięczników. Planowaliśmy kilka krótkich tras wzdłuż głównej drogi, jednak okazało się, że pogoda miała zupełnie odmienne plany ;) Deszcz, wszechogarniająca mgła i co chwilę powracająca burza przegoniły nas z przepięknej górskiej krainy. Zjeżdżając w dół planowaliśmy wykonać jeszcze kilka zdjęć, ale pioruny uderzające w góry tuż koło nas dość szybko wybiły nam ten pomysł z głowy ;)

1
3
5
6
7
8
9
10
11
12
14
15
16
17
13

I kilka pamiątkowych fotek prosto z telefonu :)

18
20
21