Mogielica

Sylwestrowa Mogielica

Popołudniowa wędrówka na Mogielicę. Tym razem towarzyszyła nam dwójka znajomych - Ola i Wojtek :) Czasu było mało, więc zasuwaliśmy pod górę - Asia narzuciła niezłe tempo i nie dawała nam zbytnio odetchnąć.
Byłem przekonany, że na szczycie zastaniemy tłumy Beskidomaniaków pragnących pożegnać rok 2015 na szlaku. A tu puściutko! Pod wieżą znajdował się tylko 1 namiot.
Tego dnia widoczność była niesamowita - na zdjęciach można wyraźnie zobaczyć odległą Małą Fatrę, rozległą panoramę Tatr, Gorce, Luboń Wielki, Babią Górę - coś pięknego!
Wracając zatrzymaliśmy się na polance (Wyśnikówka) tuż pod Mogielicą. Chciałem wykonać jeszcze kilka zdjęć. Niestety zaczęło dość mocno wiać co potęgowało mróz. Asia i Ola tak zmarzły, że biegały jak szalone dookoła plecaków żeby złapać trochę ciepła ;)

Około godziny po zachodzie ukazała się wspaniale widoczna Droga Mleczna. Niestety statyw odmówił współpracy i nici ze zdjęć... chociaż może to i lepiej ;)

1
DSC_3005-4.jpg
3
4
4
17
18
19
20
5
6
7
8
9
DSC_3159-44.jpg
12
10
14
17
16
17
22
21

Mogielica - 26.12.2015

Popołudniowy wypad na Mogielicę. Pierwszy raz szliśmy szlakiem od przełęczy Rydza Śmigłego. Wspaniała, malownicza trasa... ale dużo krótsza niż na mapach :) Z dwugodzinnego podejścia zrobiła nam się godzina z hakiem. Kilka zdjęć na szczycie i powrót. Wiatr przekraczający 90 km/h wybitnie nas zniechęcił do oczekiwania na zachód słońca. Przy tak mocnych podmuchach nie wytrzymalibyśmy jeszcze kilku godzin oczekiwania. Miejscami ciężko było ustać :)

1
2
4
3
10

W oddali widoczny... Kraków wraz ze swoim smogiem! W linii prostej to około 50 km.

5
6

I na koniec kilka zdjęć z telefonu.

20151226_131839.jpg
8
11
9

Wiatr odrywa mi żonę, która przelatuje kilka metrów :D

10