limanowa

Mogielica w letniej odsłonie

Szybkie podejście i zachód słońca podziwiany z wieży widokowej. Tatr wprawdzie nie było widać tym razem, ale nie narzekamy – widok Beskidów wystarczył :)

3
2
4
5
6
7
8
11
9
10
15
12
14

Sezon 2016 rozpoczęty! Jaworz

Pierwsza tegoroczna wyprawa, więc i miejsce musiało być nowe. Wyjazd z domu o 13. Bez trudu udało nam się odnaleźć miejsce docelowe. Szlak zaskoczył nas bajkową, zimową aurą. Pomimo zimna (-12 st. C) Asia szła dziarsko przed siebie i nie narzekała, jak to ma w zwyczaju, podczas dużego mrozu. Droga zajęła nam niecałą godzinkę i minęła niesamowicie szybko. Przy wieży widokowej znajduje się miejsce na ognisko, które dziś płonęło. Na górze Asia stwierdziła, że czuje się jakby zamknęła oczy na wieży Mogielicy i nagle znalazła się w zupełnie innym miejscu. W końcu wieża na górze Jaworz o wysokości 20 metrów jest wierną kopią swojej nieco starszej siostry na szczycie Mogielicy.
Meteo.pl nie pokazywało mgieł a chmury niskie miały szybko zniknąć przed zachodem. Jednak tak się nie stało. W związku z tym, panorama z wieży była nijaka. Jednak zimowa aura pięknej okolicy wynagrodziła nasze trudy.
Wracając zatrzymaliśmy się jeszcze w okolicach Kasiny żeby wykonać zdjęcia Drogi Mlecznej.

Zainspirowani obejrzanym wczoraj emocjonującym „Everest” zastanawiamy się po co włazimy na tą czy tamtą górę. Odpowiedź brzmi: „Because it’s there!” :)

Wycieczkowy rok 2016 rozpoczęty!

1
2
3
4
6
6
8
10
DSC_3472-20.jpg
9
21
22
23
24
12
14
15

Sylwestrowa Mogielica

Popołudniowa wędrówka na Mogielicę. Tym razem towarzyszyła nam dwójka znajomych - Ola i Wojtek :) Czasu było mało, więc zasuwaliśmy pod górę - Asia narzuciła niezłe tempo i nie dawała nam zbytnio odetchnąć.
Byłem przekonany, że na szczycie zastaniemy tłumy Beskidomaniaków pragnących pożegnać rok 2015 na szlaku. A tu puściutko! Pod wieżą znajdował się tylko 1 namiot.
Tego dnia widoczność była niesamowita - na zdjęciach można wyraźnie zobaczyć odległą Małą Fatrę, rozległą panoramę Tatr, Gorce, Luboń Wielki, Babią Górę - coś pięknego!
Wracając zatrzymaliśmy się na polance (Wyśnikówka) tuż pod Mogielicą. Chciałem wykonać jeszcze kilka zdjęć. Niestety zaczęło dość mocno wiać co potęgowało mróz. Asia i Ola tak zmarzły, że biegały jak szalone dookoła plecaków żeby złapać trochę ciepła ;)

Około godziny po zachodzie ukazała się wspaniale widoczna Droga Mleczna. Niestety statyw odmówił współpracy i nici ze zdjęć... chociaż może to i lepiej ;)

1
DSC_3005-4.jpg
3
4
4
17
18
19
20
5
6
7
8
9
DSC_3159-44.jpg
12
10
14
17
16
17
22
21