zachod słońca

Ferie 2017... Wielki Kopieniec o zmierzchu

Pierwszy z wpisów dotyczących naszych ferii zimowych. 3 dni wspaniałej pogody (pod kątem chodzenia po górach ... czyli nudnych fotograficznie :) ) i 3 dni ze zmienną i zachwycająca aurą (choć nie nastrajająca na wyjścia w góry :) )
Dziś Wielki Kopieniec i wspaniałe panoramy, które rozpościerają się z tej niepozornej góry. Kolejny raz zachód słońca na szczycie nas zachwycił. Kilka dłuższych ekspozycji i niesamowicie dynamiczne chmury już po zachodzie słońca. Zdecydowanie jest to jeden z moich ulubionych szczytów! Żółta Turnia a za nią majestatyczna Orla Perć z Kozim Wierchem po prawej i Skrajnym Granatem po lewej stronie. Do tego ciekawy widok na Kasprowy Wierch, morze przelewających się chmur i Giewont z najmniej popularnej perspektywy :) Wielki Kopieniec jest cudowny!

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Sylwestrowe ferie - dzień 1

Pierwszy dzień naszego Sylwestrowego wypadu w Pieniny... skończył się wspaniałym zachodem słońca w Tatrach Wysokich nad Szczyrbskim Jeziorem :) Poranek (pobudka o 4 i szybki start na Wdżar) nie zapowiadał tak malowniczego zakończenia. A jednak! Spektakl barw podczas zachodu słońca przeszedł nasze oczekiwania :)

1
2
3

Tak zmieniały się barwy podczas zachodu :)

6
5
4

To był nasz pierwszy zimowy zachód po słowackiej stronie... i z pewnością nas oczarował :)

7
9
10

Asia biegała w tę i z powrotem, żeby zagrzać zlodowaciałe ręce i stopy, a ja fotografowałem :)

14
12