Berchtesgaden, dzień 2

Wąwóz Lammerklamm położony jest przy głównej drodze, prawie dokładnie w połowie pomiędzy Gosau a Berchtesgaden. Łatwo przegapić mały, darmowy parking :) Jako opcja na wycieczkę w południe, gdy słońce mocno grzeje a światło jest ostre – wydawał się opcją idealną. I tak też było. Bardzo przyjemna i malownicza trasa. Nam przejście zajęło około 60 minut, jednak można się tam na dłużej zasiedzieć :)

1
2

Tego dnia chcieliśmy na spokojnie nacieszyć się bawarskimi widokami. Stąd leniwie powtórzyliśmy miejsca z dnia poprzedniego. Spacer wokół Hintersee (już bez ciśnienia na zdjęcia ;) ), okolice masywu Watzmann i widok na górę z różnych stron, chillout w okolicach Taubensee… wiejska sielanka. Wieczorem spróbowaliśmy wykonać zdjęcia kościółka Maria Gern z rozmytymi światłami samochodów… plan był dobry, tylko po ustawieniu kadru, brakowało przejeżdżających aut :) Finał był taki że sam jeździłem tam i z powrotem a Asia robiła zdjęcia, team work :)

4
3
5
6
7
8
9
13
14
15
16
19
12
11

Berchtesgaden

4

Będąc w austriackim Gossau jakoś tak naturalnie zrodził się pomysł odwiedzenia Bawarii. To tylko 60-70 km :) Okolice Berchtesgaden, świeże wiosenne pola i najróżniejsze spojrzenia na moją ulubioną górę, jeszcze z resztkami śniegu - Watzmann. Jest to rozległy, niezwykle fotogeniczny masyw z 4 wierzchołkami wznoszącymi się od ok. 2300 do 2700 m.n.p.m.

Pierwszy plan zakładał wizytę nad Konigsee. Jednak jak się okazuje Niemcy oblegają to wspaniałe jezioro bardziej niż Polacy Morskie Oko! :) Nie byliśmy w stanie zaparkować - tłumy ciągnące w stronę jeziora, korkujące się okolice parkingu i upał (33 stopnie na początku maja!) skutecznie nas przepędziły.

1

Za to kilka km dalej odwiedziliśmy cudowną górską miejscowość Ramsau bei Berchtesgaden. Bajka! Turkusowa, rwąca górska rzeka wzdłuż której położona jest ta miejscowość świetnie kontrastuje z alpejskimi szczytami. Do tego piękny kościół św. Sebastiana. Idealnie! :) Zdjęcia robiłem w środku dnia, kilka filtrów na obiektywie i pomimo palącego południowego światła udało się uzyskać ciekawy efekt! :)

3
5

Zachód słońca zaplanowaliśmy nad Hintersee. Słynny w świecie punkt skąd pochodzi większość zdjęć znad tego jeziora znajduje się zaskakująco blisko drogi. W kilka chwil rozstawiam statyw i przez 2 godziny nie ruszam się z miejsca. Punkt jest na tyle mały, że fotografowie schodzący się co chwilę na zachód słońca zaczynają mieć problem ze znalezieniem miejsca. Asia w tym czasie spacerowała dookoła jeziora robiąc kila świetnych zdjęć widocznych w tej galerii.

7
10
6
11
8
12
9
13

Lunch zjedliśmy w Wirtshaus im Zauberwald… autentyczny niemiecki gasthaus z pyszną tradycyjną kuchnią. Może posiłki nie wyglądały ciekawie… za to smak był przedni! Jadąc nad Hintersee z pewnością warto odwiedzić tą restaurację.

tel1
tel2
tel3
tel4
tel5
tel6

Hallstatt 2018

Drugi dzień naszej wspaniałej majówki :) Po wschodzie słońca na morawskich zielonych polach wsiedliśmy w samochód i po niespełna 5 godz. i 430 km w trasie dotarliśmy do perły Austrii. Hallstatt. Jak zwykle skorzystaliśmy z parkingu P2, położonego prawie idealnie w centrum miasta ;) Pozostawienie samochodu na 4-5 godz. to wydatek około 10 Euro. Całkiem nieźle jak na tak zatłoczone, turystyczne miasto. Z parkingu ruszyliśmy od razy na główną ulicę - Seestrasse.

1
2
4
7

Do zachodu słońca mieliśmy kilka godzin. Mogliśmy więc spokojnie zwiedzać i chłonąć klimat tego cudownego miasta. Spore wrażenie wywiera... cmentarz! Położony nad całą miejscowością... pełen kwiatów, ciszy i zadumy.

18
3
5
6
13
12

I na koniec światowy klasyk! :) Dosłownie tysiące fotografów z całego świata chcą uchwycić taki kadr. Podczas zachodu robi się tu tłoczno od....  statywów :) Punkt widokowy znajduje się dokładnie pod Haus Cian na północy miasta. Nie sposób go przegapić.

10
9
8

W Hallstatt próbowaliśmy już posiłków z różnych miejsc. Porządne restauracje, jak np. Brauhaus nie wyróżniają się niczym specjalnym. Za około 35 Euro można zjeść całkiem smaczny obiad  dla 2 osób.... lecz porcje najzwyczajniej w świecie są małe. Szczytem był kilkucentymetrowy kawałek ryby i klika ziemniaczków za 15 Euro :) Na pocieszenie,  stolik obok, grupa 6-8 japońskich turystów... wszyscy zamówili to samo rybne danie! :D I też się dziwili :)

Jak macie ochotę się najeść w Hallstatt to polecamy Karmez Kebab Cart tuż przy głównym kościele w mieście - Evangelische Pfarrkirche. Szybko i smacznie! :)

15
16
17