Szwajcaria - Region Lucerny i góra Pilatus

27.jpg

W tym roku ponownie mogłem podziwiać #jesiennebarwyszwajcarii A to za sprawą Switzerland Tourism i genialnie zorganizowanej fotowyprawy. Pierwszym punktem naszego wyjazdu była góra Pilatus, u stóp której leży Lucerna, miasto położone w centralnej Szwajcarii nad Jeziorem Czterech Kantonów.

Wszystko zaczęło się od wylotu z Krakowa do Zurychu liniami Swiss, następnie przesiedliśmy się na pociąg do Lucerny, skąd po ponad godzinnym rejsie łodzią trafiliśmy do miejscowości Alpnachstad. To właśnie tu znajduje się stacja dolna Pilatusbahn - kolei zębatej, której nachylenie torów wynosi niebagatelne 48 stopni :)

32.jpg
11.jpg
6.jpg
7.jpg
12.jpg
13.jpg
14.jpg
16.jpg
10.jpg

Na szczycie funkcjonuje imponująca turystyczna infrastruktura, m.in usytuowany na wysokości 2132 m n.p.m. Hotel Pilatus Kulm - obecny w tym miejscu już od 1890 roku. W hotelu mamy możliwość prześledzenia jego historii na przestrzeni lat. Warto również wspomnieć, że masyw Pilatusa odwiedził Ryszard Wagner oraz Królowa Wielkiej Brytanii Wiktoria. Interesująca jest również legenda związana z Poncjuszem Piłatem, dzięki której powstała obecnie funkcjonująca nazwa Pilatus. Do 1555 roku góra ta, w nawiązaniu do legendy, uważana była za przeklętą. W każdy Wielki Piątek Piłat wynurza się z jednego z górskich stawów w masywie i obmywa w nim swoje ręce. Jeżeli ktoś ujrzał ten moment miał wkrótce zginąć. Dopiero badacz Konrad Gesner, po swojej wyprawie i wydaniu książki "Descriptio Montis Fracti", niejako odczynił urok ;)

Kilka smakołyków z hotelowej restauracji :) Niestety zdjęcia tylko z telefonu.

A co dla mnie było najważniejsze? Oczywiście widoki! I to jakie! :) Mamy mnóstwo możliwości aby je podziwiać. Pierwszy i najbardziej oczywisty punkt widokowy - szczyt Esel (2118 m n.p.m.). Ze wspomnianego hotelu to zaledwie 15 minut.

Wczesny poranek to zdecydowanie najlepsza pora dnia na podziwianie widoków. Poniżej kilka z nich.

25.jpg
28.jpg

Jednak największe wrażenie zrobiła na mnie trasa na szczyt Tomlishorn (2132 m n.p.m.) To stąd możemy podziwiać Klimsenkapelle - neogotycką kaplicę z 1861 roku usytuowaną na skraju zbocza. Budynek przynależał do nieistniejącego już hotelu Klimsenhorn (został zamknięty i wyburzony w 1967 roku).

18.jpg

Na szlaku spotkamy również wiele koziorożców. Nic sobie nie robią z obecności turystów i pięknie pozują.

Poniżej kilka porannych zdjęć. Tam po prostu nie można się nudzić ;)

20.jpg
33.jpg
17.jpg
15.jpg
35.jpg
31.jpg

Przejście tą malowniczą trasą spod hotelu Pilatus Klum na szczyt Tomlishorn zajmuje około 40 minut. Pogoda tego dnia była bardzo dynamiczna. Mgły i chmury co chwilę odsłaniały nowy widok, aby już po chwili ukryć go w swoich objęciach. Na szczycie pierwszy raz mogłem na własne oczy ujrzeć Widmo Brockenu… i to aż 7 razy! :) Pojawiało się i znikało jak szalone. Wspaniały spektakl!

34.jpg
22.jpg
21.jpg
19.jpg
24.jpg
23.jpg

Na zakończenie dnia udało się wykonać kilka zdjęć, które podkreślają zmienne warunki… ale to nie zachód słońca był moim ulubionym momentem :)

29.jpg

Schodząc ze szczytu, nie sposób było zrezygnować z tzw. niebieskiej godziny (blue hour). Mocno podświetlone resztkami słonecznego światła Alpejskie szczyty i część Jeziora Czterech Kantonów… a na pierwszym planie Matthorn z charakterystycznym drewnianym krzyżem. To był jeden z najpiękniejszych górskich widoków jakie dane było mi podziwiać…

26.jpg

Podsumowanie:

  • Na górę Pilatus możemy dostać się z miejscowości Alpnachstad gdzie znajduje się stacja dolna Pilatusbahn - wjazd koleją zębatą o nachyleniu 48 stopni :)

  • Pierwszy punkt widokowy - szczyt w masywie Pilatusa, Esel (2118 m). Zaledwie 10 min od stacji górnej Pilatusbahn

  • Drugi punkt widokowy - Pilatus Aussichtsplattform, 15 minutowe podejście ze stacji górnej, oszałamiający widok na Kaplicę Klimsenkapelle

  • Trzeci punkt widokowy - cały szlak na Tomlishorn (2132m)

  • Czwarty punkt widokowy - Tomlishorn (2132m) i panorama 360 stopni

Gdzie nocować:

Gdzie zjeść: